remont warszawa |wirtualne biuro |Wieszanie lustra
„—Zupełnie słusznie. Ale niezwykła... Funkcjonuje według planów nie przewidzianych przez człowieka... Ale pana interesuje nauka... Chodźmy...
Nie kończąca się amfilada wysokich, ponurych pokoi. Cisza. Odblask czarnych, wypolerowanych kamieni. Nad gzymsem — maleńkie, zielone ekrany. Biała, marmurowa posadzka. A w kątach, na ciężkich, marmurowych postumentach — ogromne, czarne rzeźby o cudacznych kształtach. Na zastygłych twarzach — zły, nieludzki wyraz. Oczy jarzą się rubinowym światłem. Ogniste źrenice śledzą nas.
— Chimery! — wykrzyknąłem cofając się mimo
woli.
— Może pan nazywać je i tak...
— Kto je stworzył
— Maszyny...
— Ale czemu mają takie szkaradne kształty
— Nie wiem.
— Przecież one są nieruchome!
— Mają za to tysiące ruchliwych wykonawców.
— Nie rozumiem! Niechże mi pan wyjaśni, panie profesorze...
— To są uczeni, filozofowie... Pozostają w kontakcie z całym ogromnym, podziemnym układem.
— A środki komunikacji
— Proszę zwrócić uwagę na lekkie wibracje. Są to drgania wysokiej częstotliwości.
— Pan mówił, że pańskie maszyny opanowały
mowę.
— Ha, mowę... — pogardliwie uśmiechnął się Cavy. — Nasza ludzka mowa jest dla nich zbyt niedoskonała. Ile musimy wypowiedzieć słów, żeby wyrazić bodaj najprostszą myśl Minimum kilkanaście. Ile słów możemy wypowiedzieć na minutę Dajmy na to pięćdziesiąt. Wymawia się je z nieubłaganą konsekwencją. W ten sposób my, ludzie, posługujemy się bardzo niedoskonałym, skostniałym sposobem porozumiewania się. Forma słowna często różni się od myśli... A one nastawione są całą swoją strukturą na przekazywanie sobie tysięcy, dziesiątków tysięcy myśli.“(10)
płyta grzewcza |Ubrania piłkarskie |pozycjonowanie kraków
„—Zupełnie słusznie. Ale niezwykła... Funkcjonuje według planów nie przewidzianych przez człowieka... Ale pana interesuje nauka... Chodźmy...
Nie kończąca się amfilada wysokich, ponurych pokoi. Cisza. Odblask czarnych, wypolerowanych kamieni. Nad gzymsem — maleńkie, zielone ekrany. Biała, marmurowa posadzka. A w kątach, na ciężkich, marmurowych postumentach — ogromne, czarne rzeźby o cudacznych kształtach. Na zastygłych twarzach — zły, nieludzki wyraz. Oczy jarzą się rubinowym światłem. Ogniste źrenice śledzą nas.
— Chimery! — wykrzyknąłem cofając się mimo
woli.
— Może pan nazywać je i tak...
— Kto je stworzył
— Maszyny...
— Ale czemu mają takie szkaradne kształty
— Nie wiem.
— Przecież one są nieruchome!
— Mają za to tysiące ruchliwych wykonawców.
— Nie rozumiem! Niechże mi pan wyjaśni, panie profesorze...
— To są uczeni, filozofowie... Pozostają w kontakcie z całym ogromnym, podziemnym układem.
— A środki komunikacji
— Proszę zwrócić uwagę na lekkie wibracje. Są to drgania wysokiej częstotliwości.
— Pan mówił, że pańskie maszyny opanowały
mowę.
— Ha, mowę... — pogardliwie uśmiechnął się Cavy. — Nasza ludzka mowa jest dla nich zbyt niedoskonała. Ile musimy wypowiedzieć słów, żeby wyrazić bodaj najprostszą myśl Minimum kilkanaście. Ile słów możemy wypowiedzieć na minutę Dajmy na to pięćdziesiąt. Wymawia się je z nieubłaganą konsekwencją. W ten sposób my, ludzie, posługujemy się bardzo niedoskonałym, skostniałym sposobem porozumiewania się. Forma słowna często różni się od myśli... A one nastawione są całą swoją strukturą na przekazywanie sobie tysięcy, dziesiątków tysięcy myśli.“(10)
<<<< i długo przeczą sami
| Kiedy przywlekli na obrane >>>>
płyta grzewcza |Ubrania piłkarskie |pozycjonowanie kraków